Normalsi - Patologia
Komentarze (3)
Myśli kłębią się niezdrowe
Na łapówkę cztery trzysta
I bolesna drzazga w głowie
Czy to życie jest już w piachu
Szpital szczerzy kły złowrogo
Ktoś ten smutny zamek strachów
Nazwał ciąży patologią
Zazgrzytały drzwi frontowe
Niczym wrota do ołtarza
Zgodnie twierdzą trzy salowe
Pokój w końcu korytarza
Czarne biurko, podły fotel
Uśmiech - kasa - wstęp skończony
Pani mi wyciągnie z kosza
Cudze dziecko mojej żony
W Twoich żyłach czuję zdrady rtęć
Nagłą zapaść serca mego śmierć
Krew przelałaś, zabiłaś, w siódmy grzech się zabawiłaś
Został we mnie tylko ciemny gniew
Patrząc w czerwień na paznokciach
Jeszcze nie do końca wierzę
Gdy ta kurwa w białym kitlu
Daje mi to na papierze
Mówi 'przykro mi mój panie,
Ale śmierć się tutaj zdarza'
Zgodnie czyszczą trzy salowe
Krwawe piekło korytarza
W Twoich żyłach czuję zdrady rtęć
Nagłą zapaść serca mego śmierć
Krew przelałaś, zabiłaś, w siódmy grzech się zabawiłaś
Został tylko ciemny gniew
W Twoich żyłach czuję zdrady rtęć
Nagłą zapaść serca mego śmierć
Krew przelałaś, zabiłaś, w siódmy grzech się zabawiłaś
Został tylko ciemny gniew